MałgorzataMarcin

Wrześniowe słońce, dużo uśmiechu, pozytywnej energii, pełen parkiet ludzi, który nigdy nie stawał się pusty. To pierwsze skojarzenia, które przychodzą nam na myśl w związku z wielkim dniem Gosi i Marcina.

Od samego rana była piękna pogoda. Gdy przyjeżdżaliśmy na przygotowania, zarówno u Marcina jak i u Gosi czuć było specyficzną atmosferę poddenerwowania. Niby domy oddalone nie było od siebie daleko (Garwolin nie jest aż tak duży), ale każde z nich całkiem inaczej przeżywało lekkie zdenerwowanie – Marcin ze spokojem na twarzy, Gosia z dużą ilością uśmiechu. Ślub w Kolegiacie pw. Przemienienia Pańskiego w Garwolinie to było to, na co tak długo czekali. Po tylu emocjach zostało już tylko bawić się do rana. I myślimy, że goście jak i Młoda Para naprawdę wzięli to sobie do serca. Parkiet w Domu Weselnym „Nad Wilgą” w Trzciance cały czas był pełen.

Po tym dniu emocji mieliśmy okazję spotkać się jeszcze z Gosią i Marcinem na plenerze. Mamy wrażenie, że ich emocje do tego czasu w ogóle nie ostygły, bo mimo zimnej i wietrznej pogody byli nie do zdarcia! Co mamy nadzieję, widać na zdjęciach. Naprawdę jesteśmy dla nich pełni podziwu.

Obróć urządzenie, aby wyświetlić stronę