MilenaŁukasz

Milena i Łukasz – bardzo pozytywna para ludzi, których dzień ich ślubu zapoczątkował ich dwuosobową rodzinę, która w niedalekiej przyszłości miała się już powiększyć aż dwukrotnie. Na przygotowaniach zarówno u Mileny, jak u Łukasza było wiele nawiązań do tej sytuacji, chociażby zabawne bramy.

Tuż przed ślubem w Parafii Świętej Trójcy w Borowiu na niebie zaczęły pojawiać się granatowe chmury. Oby tylko nie lunęło – to chyba jedno z najczęściej powtarzanych wśród gości słów. Na szczęście udało się złożyć przysięge przed deszczem, ale na życzenia musieliśmy udać się już na salę. Pamiętamy, że jadąc do sali w Latowiczu wycieraczki nie wyrabiały ze zbieraniem wody, tak lało. Na sali jednak już deszcz za oknem nikomu nie przeszkadzał. Wszyscy bawili się zarówno na parkiecie, jak i za stołami. Para Młoda prawie nie schodziła z parkietu co chyba nie umknęło niczyjej uwadze.

Sesję małżeńską Mileny i Łukasza wykonaliśmy w trochę innym stylu. Połączyliśmy ją razem z tzw. sesją brzuszkową, co było dało im pamiątkę z dwóch okazji jednocześnie.

Obróć urządzenie, aby wyświetlić stronę